czwartek, 8 października 2020

Język napisać ofertę, by zdobyć klienta



Cześć, jestem atrakcyjna, leżę nieopodal lasu, na skraju Puszczy Noteckiej, moje wymiary to: (tu podane wymiary), mam duże możliwości rozwoju. Szukam kogoś kto dostrzeże we mnie potencjał i go rozwinie.”

Brzmiało to mniej więcej tak i było... ogłoszeniem o sprzedaży działki rolnej, z możliwością przekształcenia jej w budowlaną.

Roześmiałam się rozbawiona, gdy to przeczytałam i pomyślałam, że ktoś kto to napisał, był niezłym marketingowcem.

Ta oferta miała wszystko co mieć powinna:

- zwracała uwagę i zatrzymywała ją do końca (ile razy zdarzyło ci się przerwać czytanie czegoś w połowie, bo tak cię to znudziło?)

- wyróżniała się na tle konkurencji przez to, że była napisana inaczej niż wszystkie tego typu ogłoszenia czyli z pomysłem i humorem (dzięki temu zapamiętałam ją, a teraz podaję tobie jako przykład, mimo że przeczytałam tę ofertę tylko raz i to kilka miesięcy temu)

- trafiała do konkretnego klienta - bingo! Najtrudniejsza rzecz w konstruowaniu oferty – trafić do klienta - tego WŁAŚCIWEGO! Tego, który załapie żart i doceni koncepcję, czyli odbiera na tych samych falach, a nie skrzywi się i powie: "co to w ogóle ma być?!, co to za głupoty?!”

Ogłoszenie trafiało do konkretnego klienta również dlatego, że sposób w jaki było napisane, raczej docenił ktoś obdarzony wyobraźnią, niż ktoś kto twardo stąpa po ziemi, raczej marzyciel i fantasta niż sceptyk i realista. I właśnie o to chodziło, bo przecież działka mogła zostać przekształcenia w budowlaną, co otwierało możliwości budowy nie tylko domu jednorodzinnego, ale także miejsca rekreacji i wyciszenia z dala od miejskiego zgiełku: pensjonatu lub hotelu, leśnego spa, agroturystyki itp. To wszystko trzeba było sobie w tym miejscu wyobrazić...

Piszę o tym dlatego, by pokazać ci jak kolosalne znaczenie dla rozwoju twojego biznesu i marki, ma sposób w jaki opiszesz swoją ofertę.

Często ludzie tak bardzo koncentrują się na wizualnym aspekcie strony internetowej, na pięknych czcionkach, grafikach, zdjęciach, że to co jest równie ważne, a często nawet ważniejsze, spychają na margines. Tworząc ofertę, opisując produkty i usługi, nie myślą o tym, by spersonalizować i zindywidualizować ofertę, skonstruować ją tak, by trafiła do tych konkretnych odbiorców, na których im zależy (bo przecież nie ma oferty, która jest dla wszystkich, jeśli jest dla wszystkich to jest dla nikogo). 

W efekcie mamy całą masę... tego samego, takich samych stron z taką samą treścią, tworzoną na zasadzie uzupełniania gotowców albo, co gorsza, kopiowania cudzych treści i rozwiązań. Nie tędy droga.

Przepis na sukces to indywidualizacja i personalizacja. To stworzenie własnego języka marki, własnego i sobie tylko charakterystycznego sposobu komunikacji z klientem i opowiadania mu w swoim stylu o swoich produktach i usługach.

Sposób w jaki piszesz i mówisz o swojej ofercie, otwiera drzwi do jednych klientów, a do drugich zamyka. Możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, ale tak właśnie jest. Być może nigdy się nad tym nie zastanawiałaś, ale styl i język twojej marki, jest zawsze komunikatem na temat tego kim jesteś, jaka jesteś i czego można spodziewać się po współpracy z tobą. 

I w tym kontekście warto pisać o tym, co ma się do zaoferowania.

Pisz tak, by trafiać do klientów na jakich ci zależy, do tych właściwych, a nie do wszystkich.

Zostawiam cię z tym do przemyślenia:)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza